Vincent pykał przez
tynki |sylwester |projekty domów
„Vincent pykał przez chwilę fajkę w milczeniu. Wiedział, że cała historia musi zostać omówiona i że porozumieć się można niestety jedynie przy pomocy słów. Musi dopiąć tego, aby go Theo zrozumiał. Potem wszystko da się jakoś ułożyć...
— Theo, nie wiem, czy byłoby dobrze, abym powrócił do domu. Wbrew mojej woli doszło do tego, że uważają mnie tam za indywiduum niemożliwe i podejrzane. Nie mają do mnie już zaufania. Wydaje mi się, że najrozsądniej byłoby żyć w pewnym oddaleniu, aby o mnie zapomnieli. Jestem człowiekiem porywczym, zdolnym nieraz do rzeczy szalonych. Mówię i działam zbyt pochopnie, chociaż nieraz lepiej byłoby cierpliwie czekać. Czy dlatego mam się uważać za człowieka niebezpiecznego, niezdatnego do czegokolwiek Nie sądzę. Idzie o to, aby moje namiętności skierować na właściwy tor. Teraz na przykład mam nieprzeparty pociąg, namiętność wręcz, do obrazów i książek, wciąż chcę się kształcić, tak jak chcę jeść. Ty to rozumiesz, prawda, Theo
— Tak jest, rozumiem cię. Lecz w twoim wieku oglądanie obrazów i czytanie książek jest jedynie rozrywką. Z właściwym, praktycznym życiem nie ma to nic wspólnego. Jesteś obecnie już niemal od lat pięciu bez stałego zajęcia, błąkasz się tu i tam. I przez ten czas staczałeś się w dół, mój kochany.“(8)
katering |Alveo |karaluchy
„Vincent pykał przez chwilę fajkę w milczeniu. Wiedział, że cała historia musi zostać omówiona i że porozumieć się można niestety jedynie przy pomocy słów. Musi dopiąć tego, aby go Theo zrozumiał. Potem wszystko da się jakoś ułożyć...
— Theo, nie wiem, czy byłoby dobrze, abym powrócił do domu. Wbrew mojej woli doszło do tego, że uważają mnie tam za indywiduum niemożliwe i podejrzane. Nie mają do mnie już zaufania. Wydaje mi się, że najrozsądniej byłoby żyć w pewnym oddaleniu, aby o mnie zapomnieli. Jestem człowiekiem porywczym, zdolnym nieraz do rzeczy szalonych. Mówię i działam zbyt pochopnie, chociaż nieraz lepiej byłoby cierpliwie czekać. Czy dlatego mam się uważać za człowieka niebezpiecznego, niezdatnego do czegokolwiek Nie sądzę. Idzie o to, aby moje namiętności skierować na właściwy tor. Teraz na przykład mam nieprzeparty pociąg, namiętność wręcz, do obrazów i książek, wciąż chcę się kształcić, tak jak chcę jeść. Ty to rozumiesz, prawda, Theo
— Tak jest, rozumiem cię. Lecz w twoim wieku oglądanie obrazów i czytanie książek jest jedynie rozrywką. Z właściwym, praktycznym życiem nie ma to nic wspólnego. Jesteś obecnie już niemal od lat pięciu bez stałego zajęcia, błąkasz się tu i tam. I przez ten czas staczałeś się w dół, mój kochany.“(8)
katering |Alveo |karaluchy