Niemal błyskawicznie dojrzała
Lampy |karaluchy |bulterier hodowla
„Niemal błyskawicznie dojrzała decyzja, by ściągnąć
Mullera przed kamerę i mikrofon. Czas działał jednak przeciwko naszemu planowi, który po 16 listopada nie byłby już możliwy do zrealizowania, w dniu tym bowiem miała się właśnie odbyć lipska prapremiera Komanda 52. Światowe agencje prasowe z pewnością nie przemilczą tego najbardziej znaczącego festiwalu filmu dokumentalnego. Trzeba się więc liczyć z tym, że Muller dowie się o naszym filmie z jakiejś zachodnioniemieckiej czy zagranicznej gazety lub też za pośrednictwem radia albo telewizji. Rzeczywiście, 17 listopada wielkie zachodnioniemieckie gazety pisały o filmie, a parę dni później telewizja za. chodnioniemieeka pokazała kilka jego fragmentów.
Czasu mieliśmy więc niewiele. Rozumieliśmy jednak, że podobna gratka tak prędko się znów nie nadarzy.
Dzięki swoim zainteresowaniom zawodowym przeglądnęliśmy w ostatnich latach wiele tysięcy metrów taśmy filmowej i kilkaset fotografii zbrodniarzy wojennych i ludobójców z czasów faszystowskich. W materiałach tych natknęliśmy się na sceny przerażająco do siebie podobne w swym okrucieństwie, choć pochodziły one przecież z rozmaitych krajów. Mordercy pozwalali filmować się i fotografować obok swoich ofiar. Uśmiechnięci, z ironicznie wyszczerzonymi zębami, stali za ich plecami. W ręku rewolwer, siekiera, powróz albo bat... Na stole montażowym w laboratorium DEFY wracaliśmy czasem po parę razy do tych samych obrazów. Za pomocą lupy wyławialiśmy ze scen zbiorowych twarze owych Niemców. Oglądaliśmy je z bliska. Szukaliśmy odpowiedzi na jedno pytanie co to byli za ludzie Wiadomo, że wielu spośród owych masowych morderców miało tzw. solidne, mieszczańskie wykształcenie. Pisali pamiętniki i układali wiersze. Umieli grać na pianinie. Dla swoich dzieci byli dobrymi ojcami. Lubili psy. Nędznicy ci nie skrzywdziliby nawet biedronki.“(14)
sprężarki |Windows XP Professional |Fotografowanie
„Niemal błyskawicznie dojrzała decyzja, by ściągnąć
Mullera przed kamerę i mikrofon. Czas działał jednak przeciwko naszemu planowi, który po 16 listopada nie byłby już możliwy do zrealizowania, w dniu tym bowiem miała się właśnie odbyć lipska prapremiera Komanda 52. Światowe agencje prasowe z pewnością nie przemilczą tego najbardziej znaczącego festiwalu filmu dokumentalnego. Trzeba się więc liczyć z tym, że Muller dowie się o naszym filmie z jakiejś zachodnioniemieckiej czy zagranicznej gazety lub też za pośrednictwem radia albo telewizji. Rzeczywiście, 17 listopada wielkie zachodnioniemieckie gazety pisały o filmie, a parę dni później telewizja za. chodnioniemieeka pokazała kilka jego fragmentów.
Czasu mieliśmy więc niewiele. Rozumieliśmy jednak, że podobna gratka tak prędko się znów nie nadarzy.
Dzięki swoim zainteresowaniom zawodowym przeglądnęliśmy w ostatnich latach wiele tysięcy metrów taśmy filmowej i kilkaset fotografii zbrodniarzy wojennych i ludobójców z czasów faszystowskich. W materiałach tych natknęliśmy się na sceny przerażająco do siebie podobne w swym okrucieństwie, choć pochodziły one przecież z rozmaitych krajów. Mordercy pozwalali filmować się i fotografować obok swoich ofiar. Uśmiechnięci, z ironicznie wyszczerzonymi zębami, stali za ich plecami. W ręku rewolwer, siekiera, powróz albo bat... Na stole montażowym w laboratorium DEFY wracaliśmy czasem po parę razy do tych samych obrazów. Za pomocą lupy wyławialiśmy ze scen zbiorowych twarze owych Niemców. Oglądaliśmy je z bliska. Szukaliśmy odpowiedzi na jedno pytanie co to byli za ludzie Wiadomo, że wielu spośród owych masowych morderców miało tzw. solidne, mieszczańskie wykształcenie. Pisali pamiętniki i układali wiersze. Umieli grać na pianinie. Dla swoich dzieci byli dobrymi ojcami. Lubili psy. Nędznicy ci nie skrzywdziliby nawet biedronki.“(14)
<<<< Deeming potrząsnął głową
| Anglików natomiast może >>>>
sprężarki |Windows XP Professional |Fotografowanie