Nazajutrz po odczycie w Akademii
Bielizna damska |kubus puchatek |alveo
„Nazajutrz po odczycie w Akademii, na którym obecni byli profesor Traube i Harry, Sanderson powrócił do laboratorium szczególnie podniecony.
co więcej, ani on sam, ani jego syn nie przybyli na posiedzenie.
— Jak widać, mnie się ignoruje! — syknął Sanderson.
Wieść o synu profesora Traube dotarła również do Nory. Zdaria o nim były jak najbardziej sprzeczne. Jednym polobał się od pierwszego wejrzenia, innym wydawał się niemiły. Imię Harryego Traube słyszało się coraz c;ęściej. Naturalnie, Norę to bardzo zainteresowało. Nie miałaby nic przeciwko temu, aby — jeśli już nit poznać — to przynajmniej zobaczyć młodego naukcwca.
W tym miejscu trzeba wspomnieć o pewnych okolicznościach komplikujących życie Nory.
Pewnego razu (zdarzyło się to na kilka miesięcy przed opisywanymi wydarzeniami) zjawił się w laboratorium jakiś nieznajomy. Był stosunkowo młody. Norę zdumiał jego olbrzymi wzrost i atletyczna zaiste budowa.
— Kto to — zapytała jedną z koleżanek.
— Jak to, nie wiesz — zdziwiła się tamta. — Syn naszego szanownego szefa...
— Profesora
— Ależ tak! On ci się podoba
— Co znowu! — zaprotestowała szczerze Nora; widok tego człowieka raczej ją nastraszył, niż ujął. — Powiedz mi — wypytywała nadal sąsiadkę — czy on pracuje tu, w Instytucie“(10)
Konstrukcja karoserii |monitoring przez internet |
„Nazajutrz po odczycie w Akademii, na którym obecni byli profesor Traube i Harry, Sanderson powrócił do laboratorium szczególnie podniecony.
co więcej, ani on sam, ani jego syn nie przybyli na posiedzenie.
— Jak widać, mnie się ignoruje! — syknął Sanderson.
Wieść o synu profesora Traube dotarła również do Nory. Zdaria o nim były jak najbardziej sprzeczne. Jednym polobał się od pierwszego wejrzenia, innym wydawał się niemiły. Imię Harryego Traube słyszało się coraz c;ęściej. Naturalnie, Norę to bardzo zainteresowało. Nie miałaby nic przeciwko temu, aby — jeśli już nit poznać — to przynajmniej zobaczyć młodego naukcwca.
W tym miejscu trzeba wspomnieć o pewnych okolicznościach komplikujących życie Nory.
Pewnego razu (zdarzyło się to na kilka miesięcy przed opisywanymi wydarzeniami) zjawił się w laboratorium jakiś nieznajomy. Był stosunkowo młody. Norę zdumiał jego olbrzymi wzrost i atletyczna zaiste budowa.
— Kto to — zapytała jedną z koleżanek.
— Jak to, nie wiesz — zdziwiła się tamta. — Syn naszego szanownego szefa...
— Profesora
— Ależ tak! On ci się podoba
— Co znowu! — zaprotestowała szczerze Nora; widok tego człowieka raczej ją nastraszył, niż ujął. — Powiedz mi — wypytywała nadal sąsiadkę — czy on pracuje tu, w Instytucie“(10)
<<<< Nyeski Przeglądając notatki-Coraz
| - Dobrze gadam Jest >>>>
Konstrukcja karoserii |monitoring przez internet |